Uszka – niezbędnik świątecznego barszczu
Fakt, są pracochłonne, jednak przy odrobinie praktyki, wprawa w ich formowaniu przyjdzie z czasem, a na taką okazję jaką są Święta, aż wstyd kupować te ze sklepu. Po pierwsze dlatego, że nigdy nie dorównują one tym świeżym i pachnącym, przygotowanym w domu, a po drugie - to przecież w domu pełnym zapachów grzybów i ferworze pichcenia najlepiej czujemy magię Świąt.
Ich sposób robienia, jest podobny do przygotowywania pierogów, tym razem jednak uformowane muszelki z farszem powinny mieć zdecydowanie większe brzegi, abyśmy mogli je pozawijać, scalając ich końcówki, tak aby powstały klasyczne „uszka”.
A technika przygotowania? Najlepiej pokazuje to prezentowany filmik. Na wcześniej rozwałkowane ciasto nakładamy maleńkie porcje farszu ( wybór składników zależy od nas, ja polecałabym np. grzyby z cebulką i mięsem) i zawijamy ciasto tak, aby go całkowicie przykryć. Potem pozostaje nam tylko chwila na umiejętne posklejanie uszek. To czasochłonne i wymagające trochę cierpliwości zadanie, umilą nam kolędy, które sprawią, że czas spędzony na ich lepieniu będzie należał do przyjemniejszych.
Uszka podajemy oczywiście z barszczem czerwonym. Mam nadzieję, że świąteczne lenistwo Was w tym roku ominie szerokim łukiem i zupę też przygotujecie według własnej receptury. Tego Wam życzę, jak i również zadowolenia z efektów kucharzenia!
- Start
- Porady
- Przepisy
- Gadżety
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- Alkohole(49)
- Ciasta(10)
- Desery(28)
- Diety(28)
- Gadżety(118)
- Historia jedzenia(36)
- Imprezy kulinarne(19)
- Kuchnie Świata(110)
- Newsy(96)
- Obiad(19)
- Porady(116)
- Przepisy(135)
- Savoir - vivre(10)
- Warzywa(26)
- Wegetarianizm(6)
- Zdrowa żywność(70)




























Dodaj komentarz