Jak stworzyć własny organiczny ogródek?

     
    4.5 / 2 głosy
    Czas: 00:05:40Oglądany: 1380 razy

    Organiczne jedzenie staje się coraz popularniejsze nie tylko w Zachodniej Europie, ale także i w naszym kraju. Warzywa i owoce uprawiane w sposób organiczny są zdecydowanie lepsze dla naszego organizmu i dostarczają mu więcej witamin i energii, niż te, które kupujemy w supermarketach. Nie są one nafaszerowane chemikaliami, więc nie powodują chorób, które nachodzą nas po latach żywienia się sztucznym jedzeniem. Nawet żona prezydenta Obamy uważa, że warto poświęcić odrobinę czasu na stworzenie takiego ogródka.

    Jeśli nie próbowaliście nigdy warzyw i owoców, czy choćby mięsa z farm organicznych, to radzę przez pewien czas przejść na właśnie taki pokarm. Dla tych, którzy nie chcą wydawać majątku w sklepach organicznych, polecam uprawianie własnego ogródka z warzywami. Jak go stworzyć dowiecie się z filmu.

     

    Komentarze

    a gdzie link do mojej galerii ziołowej albo ogródka Obamy? ;)

    Ojej. Bo to nie ta kwestia:). A poza tym ziołowa galeria była moja. :P

    Kolejna głupia moda z zafajdanych stanów. ORGANICZNY ZNACZY należący do świata zwierzęcego lub roślinnego; właściwy organizmom (istotom) żywym a. od nich pochodzący.

    Co to znaczy? Że każdy, ale to każdy produkt spożywczy pokroju warzywa, mięsa, ryby, grzyba czy czego tam jeszcze JEST ORGANICZNY! Kwestią, o którą chodzi w haśle "ŻYWNOŚĆ ORGANICZNA" są pieniądze i chwyt marketingowy na naiwnych.
    Jeśli już mówić chcemy o różności między nimi to, różnice są w metodach uprawy - piszmy o tym czym są nawożone, jak doświetlane, sztucznie dojrzewające i tak samo barwione - ale one TEŻ SĄ ORGANICZNE. Z resztą często i nawozy tak chętnie stosowane przez wielkich producentów są ORGANICZNE - azotany, azotyny, fosforany te są elementami codziennego życia zwierząt i roślin. Do tego dochodzą potas, sód, związki amonowe - wszystkie one są pochodzenia naturalnego. Ktoś może jeszcze napisać o środkach ochrony... tak tam jest chemia, jednak zazwyczaj w tak małych stężeniach, że nam już nie szkodzi....
    Poza tym, czy trzeba tłumaczyć ludziom jak założyć małą grządkę z warzywami? No to dorównujemy amerykanom w ignoranckim podejściu do życia. Ehhh jak ja nie cierpię robienia wody z mózgu....

    Nazwa jak nazwa, może chwyt marketingowy, może nie. Faktem jest jednak, że osoby, które przechodzą na organic food czują się znacznie lepiej od tych, którzy jedzą jedzenie jak to określiłeś organiczne kupowane w supermarkecie, typu Biedronka. Co więcej nie każdy jest mistrzem ogrodnictwa, jak mój przedmówca. Nie wiem, czy wpadłbym na przykład na pomysł, że na ziemię powinno się kłaść gazetę. Wodę z mózgu robi się ludziom zazwyczaj nakazując im coś kupić. Czy ktoś tu mówi o kupowaniu czegoś?

    Ten sam wywód można by odnieśc do słowa "ekologiczny", które u nas zastępuje angielskie "organic". Ekologiczny znaczy przecież "dotyczący związku warunków zewnętrznych z życiem roślin i zwierząt", a więc ekologiczne jest wszystko, co żywe w naturze. Wiadomo jednak, że W TYM PRZYPADKU chodzi o hodowlę roślin bez użycia nawozów sztucznych. A definicja ekologicznej uprawy jest w UE bardzo precyzyjnie określona. Nie jest też żadnym nowum, że tam, gdzie jest sprzedaż, tam jest biznes, więc dotyczy to również rynku produktów ekologicznych. Na szczęście każdy sam wybiera, co kupuje.

    >Grzegorz,
    No Twoja, przepraszam, przejęzyczenie ;) Moja była M. Obama, i na temat, bo też ekologiczny ogródek tam mają :)

    >Marta
    Przecież naprawiłem swój haniebny błąd:)

    oj przepraszam, nie widziałam, pogrążyłam się w ferworze dyskusji ;)

    Wspaniałomyślnie wybaczam:P

    Dodaj komentarz

    Obejrzyj materiał wideo
    Czas: 00:25Ocena: 0 / 0
    Obejrzyj materiał wideo
    Czas: 02:24Ocena: 2 / 1
    Obejrzyj materiał wideo
    Czas: 00:49Ocena: 0 / 0
    Obejrzyj materiał wideo
    Czas: 00:22Ocena: 0 / 0
    Obejrzyj materiał wideo
    Czas: 02:27Ocena: 5 / 1