Oznaczenia na opakowaniach

    Bardzo często bywa tak, że czytając informacje na opakowaniu danego produktu spożywczego, nie potrafimy zrozumieć ich treści. Dziwne, często zakodowane oznaczenia składające się z szeregu cyferek czy pojęcia, których nie znamy, mogą przyprawić o prawdziwy zawrót głowy. Jak nauczyć się je rozpoznawać, by wiedzieć co kupujemy? Oto praktyczna garść wskazówek. 

    Data ważności

    Takie produkty jak sól, cukier, ocet czy alkohol często nie zawierają informacji na opakowaniu, bo się nie psują. Jeśli zakładana data ważności jest dłuższa niż 1,5 roku, wystarczy jedynie podanie miesiąca i roku. Informację zawierającą również dzień, mają produkty o najmniejszej trwałości. Napis „Spożyć przed...” będzie zatem widniał na mleku, rybach, sałatkach, serach czy mięsie. Są one najbardziej narażone na psucie się, więc stempla na etykiecie nigdy nie należy ignorować! Na mięsie z czasem wytwarzają się bakterie, które po spożyciu mogą powodować liczne dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Do tego przechowywanie mięsa w niewłaściwych warunkach (np. w zbyt ciepłej temperaturze) może sprawić, że wyrób zmieni swój zapach nawet mimo tego, iż termin ważności jeszcze nie upłynął. Warto także pamiętać o tym, że soki należy wypić do 48 godzin po otwarciu opakowania, bo po tym czasie napój może utracić swoje wartości odżywcze i powoli zacznie fermentować. Niewiele z nas wie, że oliwę z oliwek „extra vergine" najlepiej jest spożyć w ciągu roku od daty produkcji, mimo że informacja na opakowaniu może wskazywać inaczej.

    Symbole na opakowaniu

    Nie wszystkie zakodowane symbole na produkcie złożone z szeregu cyferek musimy znać. Wśród tych, które nam się raczej nie przydadzą są takie oznaczenia jak: kod wagowy, symbol instytutu weterynarii (w przypadku mięsa), numer partii, normy jakości czy numer maszyny, która rozlewa płyny (w przypadku mleka). Takie znaki na opakowaniach będą przydatne jedynie wtedy, gdy chcemy dokonać reklamacji czy zwrotu towaru. Symbole, na które warto zwrócić uwagę to wartości na napojach zaczynające się od literki E. Takie składniki to często polepszacze, które dodawane są do artykułów spożywczych celem przedłużenia ich trwałości. Związki chemiczne dodawane do żywności w celu zmiany koloru i konsystencji danego produktu czy wytworzenia zapachu lub smaku przypominającego ten naturalny, nie wpływają jednak negatywnie na nasze zdrowie. Są to: emulgatory, środki spulchniające, konserwanty, przeciwutleniacze lub barwniki. Jednak spożywane w nadmiarze mogą powodować reakcje alergiczne. Należy jednak wiedzieć, że każda z wymienionych sztucznych substancji, jaka może być dodawana do artykułów spożywczych jest dopuszczona do użytku w Unii Europejskiej, a jej szkodliwość na zdrowie jest niewielka. To dzięki takim składnikom masło, margaryna czy soki warzywne i owocowe na dłużej zachowują swoją przydatność do spożycia, a także zyskują bardziej wyrazisty smak. Jak rozszyfrować ich znaczenie? Oto krótki przewodnik:
     - od E 100 do E 199 – barwniki,
     - od E 200 do E 269 – konserwanty,
     - od E 270 do E 399 – przeciwutleniacze,
     - od E 400 do E 499 – zagęszczacze.

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu jejkuchnia.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Hit dnia

    Najlepszym sposobem na zaostrzenie apetytu gości przed podaniem dania głównego jest smakowita przystawka. Idealna przekąska będzie zdrowa, tania i urozmaicona. Jeżeli chociaż jeden z twoich gości...

    Najczęściej czytane

    Niektóre produkty spożywcze są tak często przez nas stosowane, że ich...
    Nie ma nic bardziej kuszącego, kiedy wracając po długim z dniu w pracy,...
    Ostatnio na jednej z uczelnianych stołówek jadłam pyszną zapiekankę z...
    Poniedziałek. Nowy tydzień pracy rozpoczęty. W biurze zamieszanie i...
    Przypominasz sobie jeszcze, jakie było pierwsze danie, które udało ci si...
    Zbliżająca się wielkimi krokami jesień zmusza nas do poszukiwań sposobów...
    Omlet to świetny pomysł na śniadanie, zwłaszcza jeśli lubisz jajka, a...
    Co prawda niektórzy z nas ze względów zdrowotnych bądź też ideologicznych...
    Tradycyjna kuchnia polska skrywa w sobie wiele czasami zupełnie niesł...
    Wszyscy chyba znamy historię kurczaków Harlanda Sandersa, założyciela...

    Ostatnie komentarze

    • (3)

      Jakich ziół można dodać?

    • (3)

      no niestety muszę zgodzić się z przedmówczynią :)....klasyczny sos węgierski powinno się robić z wołowiną :) , ale mozna założyć , ze ma to byc tani obiad. Wtedy hm...parówka może byc , choć odpowiedniejsza byłaby jakaś wieprzowa kiełbaska pokrojona w...

    • (6)

      hm...a to ciekawe :)...autorka raczej nie odrobiła lekcji :(...duzo wyższa temperaturę dymienia znosi smalec , a nie olej....powrót w wielu restauracjach do smażenia na smalcu jest juz powszechnie znany :)....i to wlasnie zarówno z powodów smakowych...

    • (5)

      Fajny przepis, takie leczo. By lepiej smakowało, dodaję łyżkę koncentratu pomidorowego oraz pikantną papryczkę kroję w cienkie kosteczki. Pycha.

    • (6)

      Półgłówek zawsze sobie coś znajdzie żeby wykazać się swoją głupotą... trudno zauważyć różnice między dwiema łyżkami a dwoma litrami oleju...