Lekcja panierowania

     

    Panierowanie – przecież to banalne... Wystarczy wrzucić kawałek mięsa do mąki, potem do roztrzepanego jajka, a na koniec obtoczyć je w bułce tartej. Proste, prawda? A ta panierka, która odchodzi od kotleta? A ten węgielek – to kotlet? To coś, co kolorem przypomina jajecznicę, to też kotlet? A na pewno dosmażony? I czemu znów wszystko ocieka tłuszczem...
    Właśnie. Samo panierowanie też może być sztuką. Poniżej przedstawiam Wam kilka trików, które ułatwią przygotowywanie pysznych kotletów, a także zasad, którymi należy się kierować chcąc mieć ładną, ściśle przylegającą do mięsa panierkę.
     
     
    • Przede wszystkim mięso rozbijamy i panierujemy tuż przed smażeniem. W najgorszym wypadku nie dłużej niż na 10 minut przed. Jeśli zrobimy to wcześniej bułka tarta (migdały, płatki kukurydziane itp.) nasiąknie sokami z mięsa i nie usmaży się dobrze.
    • Nigdy nie dociskamy mięsa ani do mąki, ani do bułki. Ono samo wie, ile panierki może przyjąć. Ponadto nadmiar jednego i drugiego delikatnie strzepujemy tuż po obtoczeniu kotleta. Jeśli się nie zastosujemy, najprawdopodobniej mimo wszelkich zabiegów panierka i tak odejdzie od mięsa.
    • Panierujemy dokładnie. Jeśli zostawimy nieopanierowane odciski palców, panierka zacznie się rozchodzić i zamiast „kotleta panierowanego” będziemy mieć „kotleta w worku z panierki”. W najlepszym wypadku...
    • Mięso przyprawiamy przed panierowaniem. Oczywiście, można później dodać sól i pieprz (czy inny glutaminian sodu) do panierki, ale wtedy nadamy smak „panierce okalającej” – nie „kotletowi właściwemu” (terminy uknute przez autora, niemające jakiegokolwiek związku z profesjonalnym nazewnictwem).
    • Na patelni tłuszczu powinno być na tyle, żeby kotlety były w nim zanurzone do połowy. Przecież boki też muszą się usmażyć... Ponadto ilość płynu należy uzupełniać po każdej turze smażenia. Nie uwierzycie, ile taka panierka pije tłuszczu...
    • Do smażenia używamy oleju. Masło, smalec i inne tłuszcze zwierzęce przypalają się w zbyt niskiej temperaturze, żeby nadawały się do smażenia kotletów.

     

    • Mięso tuż po rozbiciu należy osuszyć – najlepiej zrobić to papierowym ręcznikiem. Zapobiegnie to odklejaniu się panierki i „puchnięciu” kotleta.
    • Do obtaczania mięsa najlepiej użyć maki pszennej wymieszanej z mąką ziemniaczaną w proporcjach 2:1. Pomoże to związać panierkę.
    • Chcąc urozmaicić nasze kotlety możemy nadać smak panierce. Należy wymieszać przyprawy (polecam zioła, takie jakie lubicie) z bułką tartą i w tym panierować mięso. Tylko uwaga – łatwo jest przesadzić z ilością przypraw.
     
    Jak widać trochę tych zasad jest... Całe szczęście większość jest intuicyjna, lub szybko wchodzi w nawyk. Pamiętajcie – w razie jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości nie wahajcie się pisać (w komentarzach).

     

     

    Ciekawy artykuł? Podziel się nim ze znajomymi.

     

    Komentarze

    Fajny tutorial. Niby oczywista czynność, ale zawsze można się czegoś dowiedzieć. Na przykład mąka pszenna zmieszana z ziemniaczaną - ciekawe.

    Brawo za artykul.podpisuje sie obydwiema rekami. W Niemczech ,gdzie mieszka, jest gotowa panierka, ktora ma sklad nastepujacy : bulka tarta,sol.drozdze suszone. Powiem szczerze, ze kotlet wyglada i smakuje pysznie. Sprobuje jeszcze poprawic smak - z ta maka ziemniaczana...
    Pozdr.

    A ja znowu zepsulam obiad :( moj chlopak robi pychowe kotlety, panierka jest zawsze chrupiaca (a on przykrywa kotlety przykrywka), kotlet pieknie usmazony a ja sie chyba do tego nie nadaje... Ja probuje robic tak jak mi pokazywal, ale moja panierka jest mokra i zostaje na talerzu po przekrojeniu kotleta! I co ja mam zrobic?

    A ja się nie zgodzę... Kotlety zapanierowałam rano i odstawiłam do lodówki, właśnie kończę smażyć na margarynie ;) Do smażenia używam tylko jej albo masła, bo mój żołądek nie znosi oleju, nawet do sałatek nie dodaję. Kotleciki wyszły chrupiące i w pięknym złocistym kolorze. Tak, na pewno są usmażone :)
    Używam tylko roztrzepanego jaja z solą i pieprzem i bułki tartej, do której czasami dodaję słodką mieloną paprykę.
    I tyle.

    Klasyczny schabowy smaży się tylko i wyłącznie na smalczyku ! :) Pychotka.

    Dodaj komentarz

    Administratorem danych osobowych Użytkownika Serwisu jejkuchnia.pl, przetwarzanych na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 1 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. 2002r. Nr 101, poz. 926) jest Nextweb Media Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, al. Stanów Zjednoczonych 26a, 03-964 Warszawa, posiadająca NIP: 9512259071, REGON 141506115, zarejestrowaną w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000311202, kapitał zakładowy w wysokości 50 000 PLN. Dane osobowe Użytkownik podaje dobrowolnie w celu korzystania z usług świadczonych w ramach Serwisu w tym także wysyłania materiałów marketingowych na podany adres e-mail. Dane osobowe nie będą udostępniane podmiotom trzecim w celu realizacji ich działań marketingowych. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania. W przypadku jakichkolwiek pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Administratorem Bezpieczeństwa Informacji: abi@nextwebmedia.
     

    Hit dnia

    Chociaż na co dzień wiele z nas preferuje przepisy nowoczesne i niekonwencjonalne, w święta chętnie sięgamy po dania tradycyjne. Podczas wielkanocnego śniadania nie może bowiem zabraknąć białego...

    Najczęściej czytane

    USB bekon
    Wszyscy wiemy, jak bardzo amerykanie kochają bekon. Jest to dla nich tak...
    W wigilijny wieczór musimy zadbać nie tylko o smaczne, świąteczne dania,...
    Żadna potrawa nie jest skończona, dopóki jej odpowiednio nie doprawisz....
    Uciekający Pan Młody
      Tradycyjnie tort weselny wieńczy się figurką Młodej Pary, którą...
    Lubisz unikatowe gadżety? Otaczasz się przedmiotami, które są spójne z...
    Mówi się „przez żołądek do serca” i wiele w tym prawdy. Mężczy...
    Herbata to jeden z najpopularniejszych napojów na świecie. Była ona pijana...
    Tradycja kuchni chińskiej jest bardzo długa i nawet największych znawców...
    FunkyLunch1
    Twoje dziecko marudzi, że znów do szkoły dostało kanapkę z serem i...
      Każdy kto jedzie do Torunia musi spróbować tamtejszych pierników, o...

    Ostatnie komentarze